ROZSTANIE

Wypij coś i zapal faję!

Właśnie z tobą się rozstaję!

Żyłam w piekle lat trzydzieści!

Toż to w głowie się nie mieści!

Całe życie spędzić z chamem?

Koniec, kropka, mówię amen!

 

Na nic marne groźby twoje.

Czas najwyższy, byś to pojął -

Twym powietrzem już się duszę!

Nie chcę żadnych sztucznych wzruszeń!

Szklanka pusta - wódki nalej!

I nie wracaj do mnie wcale.

 

Czarne myśli - te samotne -

skrzętnie nożycami potnę

I pogrzebię z suknią białą,

w ziemię wetknę bzową gałąź.

Może szczęście w niej zamieszka,

choć od smutku gałąź ciężka.