Kogucia niedola

Siedzi kurka na swej grzędzie,
Złoty len na włókno przędzie:
"Niech no kogut nie przeszkadza!
Waćpan ciągle tu zawadzasz,
wrzeszczysz mi nad uchem z rana!
Radzę sobie i bez pana!"

Rozżalone piszczą dziatki-
kogut składa swe manatki.
Zanim w drogę dziś wyruszy,
jeszcze dumnie się napuszy,
czerwoniutki grzebień muśnie
i zapieje jeszcze gnuśniej.

"Taka to już moja dola-
pora ruszać z dachu w pola.
A kurzyca niechaj włada,
 Jajka sama sobie składa!"
I tobołki wziąwszy żwawo,
ruszył w dal za swą enklawą.