Czary

Potajemnie coś wykręcę,

 

wcale mnie nie bolą ręce!

 

Coś wymyślę całkiem sama,

 

  dumna będzie ze mnie mama!

 

 

 

Ulepiłam już miseczkę,

 

nabrudziłam, ot, troszeczkę.

 

Nic nie szkodzi — taka praca,

 

a sprzątanie się opłaca!

 

 

Lalce każę siedzieć cicho!

 

Nie wiadomo, co za licho

 

chce dziś popsuć moje plany-

 

 stół już też pomalowany!

 

 

Tu serduszko, jakiś szlaczek,

 

pociąć trzeba by kubraczek!

 

Jednym słowem, sztuka wielka

 

zrobić z trawki Elemelka!

 

 

Poczerniała nocka cicha,

 

księżyc już z zachwytu kicha,

 

w górę nos zadziera stary

 

i podziwia moje czary.