Wspięga wężowata i burak liściowy

A gdy się zejdą w garze długim-
ta wspięga z burakiem liściowym-
para buchnie, zadrżą framugi,
ciszę przeszyje dziki skowyt:

- Co spojrzę, czerń oczu twych, pani,
ach, serce buracze me mami!
I tańczyć chcą zmysły uśpione,
choć wolałbym chrupkie calzone!

- Nim nocka purpurą zapłonie,
nim w splocie rozbolą twe dłonie,
zaśpiewasz, bo taka twa dola,
mą żoną od dziś jest fa-sol-la!

 

Składniki:

porządny pęczek kolendry
kubek suchej wspięgi
spory pęczek buraka liściowego
dwie duże cebule
5 ząbków czosnku
3 cytryny
sól 

 

Ciekawy smak wspięgi i buraka liściowego poznałam w Libanie. Do tej potrawy (seleq bil lubye) dodaje się tutaj zwykle liście buraka pastewnego, ja zaś korzystam z buraka liściowego.

Wykonanie:
1. Wspięgę zalewam wrzącą wodą — kilka minut poleży sobie w gorącej kąpieli i hop! W tej samej wodzie rozpoczynam gotowanie! Zawartość gara doprowadzam do wrzenia i zmniejszam ogień!
2. Liście i łodygi myję, kroję — nie na miazgę! Pozbywam się ewentualnych przeszkadzaczy ;)

 

3. Drobno posiekaną cebulę podsmażam wolno i leniwie.
4. Według libańskiej tradycji czosnek i kolendrę należy rozbić w moździerzu, a proces ten usprawnia dodanie soli. Ja skracam sobie pracę i zwyczajnie drobno ją kroję. Jeszcze nigdy się nie obraziła. ;)
5. Do lekko podsmażonej cebuli dodaję mieszaninę kolendrowo-czosnkową i leniwie podsmażam dopóty, dopóki kuchnia nie przesiąknie aromatem kolendry. Tak, kolendra lubi smażenie! Dopiero wtedy uwalnia swój niezwykły smak!

 

6. Kontroluję stan miękkości wspięgi. Intuicyjnie szacuję brakujące 10 minut gotowania i wtedy dopiero dodaję do wspięgi liście oraz łodygi buraczane. Gotuję do miękkości wspięgi i buraka liściowego.
7. Wodę z gotowania zlewam. Sitko ułatwia prace i chroni przed ewentualną zgubą składników. ;)
8. Wspięga z burakiem liściowym wracają do pustego garnka, a do towarzystwa potrzeba jeszcze całej zawartości patelni, soli i soku z jednej cytryny.
9. Sok wyciska się również na potrawę, podaną na talerzu. Zjada z chlebkiem arabskim.

 

Wiosna korzystam z sezonowych darów i zamiast buraka liściowego używam młodej pokrzywy. Smakuje wyśmienicie.

 

Jeśli wierzyć wujkowi G., to jestem pierwszą osobą, która opisała tę potrawę. :D Seleq bil lubye. Mniam!