Smaczne związki nieoczywiste

Smaczne związki nieoczywiste to połączenia, które nadają mojej kuchni swoistego charakteru. Ulubiony kminek i cynamon w deserach, cynamon i pomidory w daniach podgrzewanych, burak liściowy i wspięga wężowata — wyobraźnia, inspirowana różnorodnością kuchni libańskiej, popycha mnie do spontanicznych zrywów kuchennych. W głowie rodzi się smak, który muszę zrealizować. I póty nie zasnę, póki w kotle nie zawrze woda, a w słoju nie zatańczą bakterie.

Chodził za mną majonez z kasztanów jadalnych. Czułam jego smak, a jego zapach wyobrażałam sobie doskonale. I oto on! Gotowy! Stoi grzecznie w lodowce i czeka na kolejną akcję kulinarną. Taki rarytas to nie chleb powszedni, wiec muszę się z nim obchodzić bardzo oszczędnie.

 

Składniki:

garść upieczonych kasztanów jadalnych
kilka gałązek kolendry 
ząbek czosnku
łyżka płatków róży damasceńskiej
kilkanaście nasion tobołków polnych bądź nasion czosnaczku
połowa bardzo dojrzałej hurmy
ziele angielskie
mała loomi

swojski kefir

sól

Wykonanie:

 

1. Kasztany nacinam, piekę, obieram, studzę.

2. Słoiczek wyparzam. Umieszczam w nim kasztany oraz pozostałe składniki, loomi upycham na górze, gdyż po 2-3 dniach trzeba ją wyjąć!
4. Zalewam kompozycję lekko posolonym kefirem. Warunki pracy i higiena jak przy kiszonkach — zza kefirowej pierzynki żaden składnik nie może wystawiać nosa.

5. Fermentuję od 5 do 7 dni, co zależy od temperatury pomieszczenia.
6. Całość miksuję i przechowuję w lodówce. Gotowe!

Mój majonez kusi smakiem i zapachem. Jego walory spełniły moje oczekiwania. Dodaję go okazyjnie do sałatek, do domowych chipsów, czasem też stosuję jako bazę do sosu czosnkowego. 

 

Palce lizać!