Niebo

To moje własne niebo — lokal ciasny, mało w nim powietrza, to i życie wewnętrzne pracuje całą parą. Zamieszkały w nim gołąbki, zawijane z iście anielską cierpliwością. Sześć dni ciężko pracowały, dnia siódmego udały się na odpoczynek. Niebo w słoiku zapowiada niebo w gębie — powstanie fermentu cud fantastyczny, fermentacyjny ach i och! <3

 

 

Składniki:

 

liście nasturcji

bulgur drobnoziarnisty

przecier z owoców dzikiej róży

płatki aksamitki

cynamon

imbir

ostra papryka

swojski (!) kefir

sól, ziele angielskie

 

 

Wykonanie:

 

1. Przygotowuję masę bulgurową. Bulgur mieszam z przecierem — dodaję go tyle, ile bulgur zabierze. Masa musi się kleić. Czas na ostrą paprykę, aksamitkę, imbir i cynamon — na małą salaterkę 1 cm imbiru i pół łyżeczki cynamonu.

2. Liście nasturcji pozbawiam łodyg. Nakładam nadzienie, uwzględniając chłonność bulguru. Gołąbki składam jak kopertę.

 

 

3. Każdy zawijas obciążam, nie daję mu szansy na ponowne rozwinięcie. Towarzystwo przekładam kolektywnie do słoika, a wszystkie ptaszki muszą stać na baczność w równym szeregu — inaczej zwyczajnie odfruną podczas fermentacji. ;)

 

 

4. Dodaję ziele angielskie, przykrywam posoloną pierzynką kefirową i zamykam słoiczek, nie dokręcając go. Po 6 dniach przekładam do lodówki. Smakują bosssko!

 

 

                                                                        Zaiste niebiańskie gołąbki! <3

 

Write a comment

Comments: 5
  • #1

    monia (Friday, 11 November 2016 13:50)

    Ale miniaturki ,pewnie pracochlonna potrawa co?

  • #2

    Ewa (Friday, 11 November 2016 14:09)

    Mam doświadczenie w zwijaniu i składaniu miniaturek :p. ;)

  • #3

    Dani (Saturday, 12 November 2016 01:01)

    Skąd wytrzasnęłaś o tej porze tak świeże liście nasturcji?

  • #4

    Ewa (Saturday, 12 November 2016 07:54)

    Ze szkolnego ogródka ;) Miałam nosa, bo kilka dni później wszystkie padły, choć na balkonie jeszcze mi się trzyma nasturcja. :)

  • #5

    Maja (Sunday, 13 November 2016 22:56)

    Zielone gołąbki☺