Niezamki

Moje niezamki* nie są jeszcze idealne — muszę popracować nad proporcjami. Forma, którą dzisiaj osiągnęłam, jest zadowalająca, smak zaś powalający. Nawet najmniej zieleniasty mieszkaniec Zielni przyznał, że smakują lepiej niż sklepowe. Poświęciłam się dla dobra sprawy i poszłam na zakupy, aby porównać cechy kupnych sezamek i moich niezamek. :p

 

 

Składniki:

 

filiżanka nasion niecierpka


garść kasztanów jadalnych

bukiew — kilkanaście orzeszków

łyżka nasion wiesiołka

łyżka nasion pokrzywy

kilka cieniutkich kłączy kuklika

ostrożeń warzywny — czupryna

1,5 łyżki miodu

2 płaskie łyżki cukru

 

 

Wykonanie:

1. Suche nasiona niecierpka prażę na patelni.

2. Orzeszki bukowe pozbawiam łupin, rozbijam moździerzem i prażę na patelni — muszą być kruche, ale nie twarde.

3. Kasztany jadalne drobno kroję i podprażam na patelni.

4. Kłącza kuklika drobno mielę.

5. Czuprynę zgrabnie tnę nożyczkami.

6. Wszystkie nasiona mieszam (kuklika i czuprynę również) w naczyniu.

7. W garnuszku przygotowuję masę zlepiającą: cukier wsypuję do pustego garnuszka, podgrzewam, a gdy zmieni swój stan, dodaję miód.

8. Masę mieszam i dodaję mieszankę nasion z czupryną i kuklikiem. Szybko mieszam i przekładam na papier do pieczenia. Muszę działać zdecydowanie, nie ma czasu na zabawę — masa twardnieje!

9. Przykrywam placek niezamkowy papierem do pieczenia i szybko rozwałkowuję, tak aby niezamki miały zgrabną i cieniutką postać.

10. Zdejmuję papier i kroję placek nożykiem do pizzy.

 


Ostrożeń warzywny wszedł w skład drużyny z czystego sentymentu — uwielbiam jego zapach. Kłącze kuklika z tego samego powodu. :) Niezamki smakują fantastycznie, w okamgnieniu zostały zjedzone. Nie były idealne, muszę zmienić proporcje cukru i miodu, bo wychodzą twardawe. Chociaż ... może nie warto tak krytykować, skoro są smaczne? Co nie znaczy, że nie będę dążyć do przepisu idealnego. No, ale najpierw muszę przygotować niecierpichę! ;)

Niezamek nie zjadłam sama, grzecznie podzieliłam się z rodziną. I nigdy nie zjadłabym tak dużej ilości na raz, to nie wyszłoby mi na zdrowie. We wszystkim trzeba mieć umiar! Czekolada może zaszkodzić zjedzona w większej ilości, a zioła i dzikie rośliny jadalne tym bardziej!

Zbieram tylko takie rośliny, które dobrze znam! Nigdy nie zerwałabym i nie zjadłabym nieznanej mi rośliny!;)

 

*https://www.zielnia.com/ostrzeżenie/

 

 


Write a comment

Comments: 1
  • #1

    monia (Tuesday, 25 October 2016 13:21)

    Jesli sa twardawe to zostaw je kilka dni bez przykrycia i zlapią trochę wilgoci i zmiękną:)