Kurdele

Kurdele* to łakocie na każdą okazję, a ich głównym składnikiem jest bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea). Dzisiejsza wyprawa nie przebiegła po mojej myśli, niestety! Cóż, nie zawsze na zawołanie można znaleźć roślinę, której się szuka. Sama mnie kiedyś znajdzie! :) Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i no mam kurdele.

Kurdele w języku tureckim to kokardka, a z mojego kurdybanka można powiedzieć...khy, khy ... też wyszła pewna kokardka. ;)

Składniki:

 

bluszczyk kurdybanek - kilka listków z łodygami liściowymi

bukiew — kilkanaście orzeszków

2 łyżeczki kakao

pół łyżeczki cukru/cukru pudru

trochę ostrej papryki

szczypta rozdrobnionych kwiatów czarnego bzu

łyżeczka oleju kokosowego

 

 

Wykonanie:

 

1. Bukiew pozbawiam łupin, bardzo drobno kroję, podprażam i przekładam na talerzyk.

 

2. Do garnuszka wsypuję kakao, ostrą paprykę, cukier, rozdrobnione kwiaty czarnego bzu, dodaję olej i dopiero wtedy kładę garnuszek na palnik, szybko łącząc składniki.

 

3. Gdy masa dobrze połączy się, pokrywam nią listek kurdybankowy (od strony spodniej również), po czym obustronnie posypuję podprażoną bukwią.

 

4. Wkładam na chwilę (2-3 min) do rozgrzanego piekarnika 200 °C.

 

 

Kurdele są bardzo smaczne, smak kurdybanka cudownie komponuje się z kakao, lecz muszę podkreślić, że nie jest to przekąska do objadania się. Gdybym zjadła 10 listków, to przestałaby mi smakować. A tak... zawsze mam ochotę na powtórkę!

 

*Przepis-ciekawostka o charakterze informacyjnym: http://zielnia.jimdo.com/o-mnie/

Write a comment

Comments: 1
  • #1

    monia (Tuesday, 25 October 2016 13:24)

    Kurdybanku u mnie pod dostatkiem:)