Kuchenna motoryka

W Zielni praca nas nie nuży.

To przyjemność - niech się dłuży!

Już zlepiony pieróg czwarty,

smak ma boski, to nie żarty!

Mąka śmiga do framugi,

wieczór będzie dzisiaj długi.

Goście, goście do dom bieżą

i wnet oczom nie uwierzą,

jakie tutaj cuda, dziwy-

pieróg warkocz ma prawdziwy!



Pierogi z kiszonym podagrycznikiem*, farsz:

ugotowane ziemniaki

ugotowane jajka

podsmażona cebula i czosnek

ugotowana soczewica

pęczek kiszonego podagrycznika

sól, sporo pieprzu.

Ciasto błyskawiczne orkiszowo — żytnie ;) Wszystko na oko, niestety. Święcę wielkim przykładem, wiem. :P Ugotowane, posypane czarnuszką i podpieczone z oliwą w piekarniku smakują jeszcze lepiej.


Mamy w Zielni jeszcze innego pieroga, pana Pieroga. :)

Oto on, ślimak — pan Pieróg Recyklingowy ;)

 

Pan Pieróg wchodzi w skład wesołej kompanii klozetowej. Zrobiliśmy go z rolki po papierze toaletowym, wytłoczki po jajkach, papierka po gumie do żucia (oczy), różnych ścinków, koła po taśmie klejącej. Jego domek został wypchany woreczkiem z papierowymi „odpadkami”. :)

 

To jak, pierogi czy pan Pieróg? ;)

 

 

*https://www.zielnia.com/ostrzeżenie/

Write a comment

Comments: 2
  • #1

    monika (Tuesday, 21 June 2016 11:02)

    Super pomyslowe.a pierogi az slinka leci ,chyba sa syte?

  • #2

    Ewa (Tuesday, 21 June 2016 12:57)

    Tak, tak, sycą :)